• połączenie

    głębokie są przykryte kontaktami, i wyłącznikami, wszystkie połączenia są robione własnie bezpośrednio za kontaktem i nie potrzeba już tych górnych "ozdób" z dekielkami. Jeśli instalacja jest rozbudowana to elektryk robi ze dwie, trzy puszki łączeniowe w jakims mało widocznym miejscu To czy puszki połączeniowe są konieczne wynika z projektu instalacji. Czasem w puszce połączeniowej wychodzi 6-7 kabli, więc jak trzeba to sprowadzić do głębokiej puszki wyłącznikowej lub gniazdowej, pomimo jej głębokości łączenie kabli i montaż wyłącznika, lub gniazda robi się mało przyjemny, a czasem niemożliwy.

    Podobny obraz

    W sprawie mocowania puszek przez tynkarzy byłbym ostrożny.  Ja umocowałem wcześniej i miałem z tym kupę problemów. Głównie z głębokością osadzenia. Niektóre puszki były do przycięcia, niektóre za głęboko. Te za głęboko to jeszcze pikuś bo można dać dłuższe wkręty ale z tymi do przycięcia były cyrki. Jak się za dużo przycięło to po pierwsze wkręty słabiej trzymały, było mniej miejsca na złączenia no i ściana w tym miejscu zwykle była krzywa i do poprawki bo przecież nie miał tynkarz jak łatą po tym przejechać. Niektóre puszki musiałem odkuwać i montować głębiej. Chyba lepiej nieco za głęboko. 1 mm a nawet nieco więcej to zwykle da się przy montażu osprzętu zgubić. Ale jak puszki są dość miękkie to takie większe zestawy mogą wyjść mocno krzywo. Ja bym był za tym aby montowała ekipa ale trzeba im patrzeć na ręce.

    Sam robiłem instalację i wiem że nie jest łątwo umocować na gips budowlany porządnie zestaw 4 lub 5 puszek przystosowanych do osprzętu modułowego, a taki obecnie głównie się montuje z uwagi na jego estetykę i funkcjonalność.

    Praktycznie poczwórną puszkę trzeba uważnie mocować z wykorzystaniem poziomnicy. Na etapie stanu surowego kiedy nie ma jeszcze tynków czasem "na oko" trudno dostrzec brak poziomu. Później po pomalowaniu www ścian to wychodzi a już jest za późno. Druga sprawa to precyzyjne zestawienie puszek w ich przepustach. Wystarczy 1mm luzu na każdej puszce, a później nie da się umocować osprzętu tak aby założyć ramkę.

    Dlatego moim zdaniem albo rzeczywiście dysponujecie odpowiedzialną ekipą do tynków, albo obsadźcie je sami. Jeszcze jedna sprawa. Puszki pojedyncze trzeba mocować tak aby śróbki były poziomo, na co żaden tynkarz w ferworze walki z gipsem lub tynkiem cementowo-wapiennym nie będzie zwracał uwagi.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :